Szczypta żydowskiej mądrości : o rodzinie.

Szczypta żydowskiej mądrości : o rodzinie.

Boże Słowo mówi: „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą”. (Ps. 127:1)

Żydowscy mędrcy twierdzą, że dopóki nie osiągniesz w domu pokoju, należy się modlić do Stwórcy, prosząc Go о pomoc, aby szalom przyszedł do twojego domu. Oczywiście  w pierwszej kolejności wymaga to zmiany samego siebie.

Mówią także, że musimy pracować nad sobą nie po to, żeby osiągnąć pomyślność w małżeństwie, a przeciwnie, małżeństwo jest nam dane po to, żebyśmy pracowali nad sobą! Nad sobą – a nie nad partnerem. A  jeżeli nawet możemy “wychować” małżonka, to tylko osobistym przykładem, i niczym więcej.

Żydowska mądrość głosi też: „Jeśli jesteś żonaty i nie masz szalomu w domu, to po co się ożeniłeś ? Po to by grzeszyć i męczyć żonę? To głupie, właściwie w ogóle  nie należało  się żenić”.

Uważa się, że to przede wszystkim  mężczyzna jest odpowiedzialny za to, co dzieje się w domu. Żona jest dana jako pomoc, więc nie ma w stosunku do niej w kwestii odpowiedzialności  zbyt dużych wymagań.

Kiedy w rodzinie istnieją dobre relacje, wtedy jest  balans między własnymi interesami i interesami małżonka(i).

Zgodnie z tradycją żydowską, mężczyzna powinien się starać być w rodzinie ustępliwym  i zawsze mówić żonie „tak”. Aby zrozumieć, jak naprawdę to wygląda,  centrum badań psychologicznych  przeprowadziło test przy współudziale stu mężczyzn, których poproszono o rozdzielenie się na dwie grupy. Po lewej mieli stanąć ci, którzy zawsze  mówią żonie „tak”, a po prawej ci –  kto mówią „nie”.  W rezultacie 99 mężczyzn stanowiło grupę tych, którzy zawsze mówili żonie „tak”. I tylko Мosze stanął po prawej stronie, wzbudzając tym ogólny podziw.

Zapytano go:

– Моsze, co ty tu robisz?

– Nie wiem, żona poprosiła mnie, żebym tu stanął.

Mosze postąpił zgodnie z tym, co jest przyjęte – poszedł za radą żony. W tradycji żydowskiej miłość i szacunek do żony odgrywa wielką rolę.

W Brit HaDasza (Nowym Testamencie) powiedziano: Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. (Efezjan ​5: 28)

W  Przypowieściach 18:22 są słowa : „Kto znalazł żonę – dobro znalazł i zyskał łaskę u Pana”.

Opowieść o pewnym zdarzeniu:  jak jeden człowiek ,poślubiwszy żoną  – nabył dobro (maca).

Rebe Szmuel Hurwitz (Horowitz) z Moraw,  zasłynął ze swojej sprawiedliwości jeszcze za swego życia. Nikt, kto przychodził prosić go o pomoc, nigdy nie odchodził z pustymi rękami. Pewnego razu zapukał do domu tego zacnego rabina  pewien  Żyd i skarżył się, że nie ma  za co karmić rodziny.  Rebe Szmuel przeszukał wszystko w poszukiwaniu pieniędzy dla tego biedaka, ale nie miał ani grosza . Zaczął obszukiwać kieszenie, zaglądać do szaf,  półek – ale nigdzie nic! Zmarkotniał biedak. Zmarkotniał i rabin. Nagle przypomniał siebie, że żona miała chyba w jednym ze swoich puzderek coś cennego.

Przeszukał pudełeczko  –  i znalazł w nim piękny pierścionek! Ucieszył się rabin – i oddał pierścionek biedakowi.  I musiało tak się stać, że jak tylko wyszedł ten Żyd, weszła żona i widząc na stole otwarte pudełko, spojrzała na nie i westchnęła tylko. Po czym powiedziała mężowi zaledwie  kilka słów.

Wysłuchawszy jej, rabin pobiegł za biedakiem. Biedak zauważył, że, goni go rabin Hurwitz, – ten sam, który przed chwilą wręczył  mu pierścionek. Biedak zaczął uciekać, a rabin biegł – za nim. Biedak  przyspieszył.  Rabin nie odstawał. Tak oto przebiegli kilka dzielnic. W końcu rabin dogonił biedaka i krzyknął:​ ​„Wiesz,​ ​co​ ​powiedziała​ ​moja​ ​żona”?                                                                                  Biedak wyciągnął pierścień z kieszeni i podał go rabinowi. Lecz ten, odpychając jego rękę, i wyrzekł:

„Ona powiedziała: biegnij za tym człowiekiem i przekaż mu, że ten pierścionek absolutnie nie może kosztować mniej​ ​niż 25​ ​złotych​ ​monet.​ ​Niech tylko nie  sprzeda​ go za tanio !”.

Z​ ​punktu widzenia Tory,​ ​to​ ​właśnie jest ​ sprawiedliwa ​ ​kobieta,​ – ​„dobro” –  ​żona​ ​mądra​ ​sercem.

Tradycja żydowska głosi również, że „… żona jest światłem dla oczu męża. Ona daje mu

możliwość stanąć na nogach. Jest podobna do muru, otacza go, strzeże, ochrania​ ​i​ ​broni.”

Idealna para małżeńska jest jak klucz i zamek, ​gdzie jeden z małżonków  ma  „wypust”, a drugi  – „wgłębienie”, czyli innymi słowy : silna strona jednego z partnerów  może być słabą stroną drugiego. Wykorzystując swoje różnorodne, a czasami nawet przeciwstawne cechy, małżonkowie mogą pięknie uzupełniać się nawzajem i budować razem harmonijną rodzinę.

Podstawą takiej rodziny, i  relacji między mężem i żoną, między ojcami i dziećmi –  jest oczywiście miłość. I nigdy nie jest za późno, by uczyć się kochać swoją rodzinę w nowy sposób!

Na przykład, kochać swoich najbliższych nie tylko dlatego, że są z naszego ciała i krwi, ale również dlatego, że są stworzeniami Boga.

„Oblicze odbija się w wodzie, a w sercu odbija się człowiek”, pisał król Salomon. (księga Przysłów 27:19) Ten,​ ​kto​ ​jest kochany,​ ​zaczyna​ kochać”.

Rebe Mosze Pantelat opisuje bardzo ciekawy przypadek : „O sprawiedliwym rabinie Are Levine z Jerozolimy opowiadają, że kiedyś  przyprowadził on swoją żonę do lekarza. Na pytanie o to, co jej dolega, rabin odpowiedział: „Boli nas noga”. Nie było w tym nic na pokaz, to była najbardziej zwyczajna fraza,  wyrażająca rzeczywisty stan rzeczy: ból żony -odczuwał jako swój własny, ponieważ przez dziesiątki lat życia razem mógł jednoczyć się z nią w jedną całość. Na takim poziomie przykazanie “Miłuj blizniego jak siebie samego” jest wypełnione dosłownie, ponieważ nie ma barier pomiędzy człowiekiem a ​naj​bliższą jemu osobą”.

W jednym ze wspaniałych pouczeń naszych mędrców jest krótko sformułowany

sekret szalom bait (pokoju w domu) :

Mądra matka mówiła swojej córce:  -Moje dziecko, jeśli ty będziesz służyć swojemu mężowi, to on  będzie dla ciebie sługą i będzie cię szanować jak swoją panią. Lecz jeśli będziesz wywyższac się nad nim, wtedy on​ ​​ ​będzie panował ​nad​ ​tobą​ ​jak​ ​Pan​ ​i​ będzie cię traktował  ​​jak​ ​służącą.

Za każdym razem kiedy chcecie cokolwiek wypowiedzieć, to przypomnijcie sobie, że wasz dom  to – Beit HaMikdasz, i że jego ściany was słyszą i będą świadkami waszych słów. Szekinę, Bożą Obecność, nazywają „Matką pokoju”. Kiedy zachowany jest szalom bajt (pokój w domu) Szekina zamieszkuje w domu. Jeśli w domu są spory i kłótnie,  wtedy Szekina nie wytrzymuje tego i odchodzi.

Możecie spróbować i powiedzieć sobie: Dziś nie zamierzam wyganiać  Szekiny z  mojego  domu. Dziś postaram się utrzymać Szekine w domu”. Następnego ranka wstając, znów wypowiedzcie te słowa. Czyńcie to w ciągu tygodnia. Z każdym dniem będzie coraz łatwiej. Dołóżcie wysiłku, aby przekształcić swój dom w Świątynię,  gdzie Szekina ( Boża obecnopść) zamieszkuje na długo i nie odchodzi.

I stwórzcie swoje arcydzieło – wasz Beit HaMikdasz !

źródło: Materiały Żydowskiej Mesjańskiej Wspólnoty Berdyczów

Podziel się:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


7 − = one

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>